Prezydenta nie ma. Prezydent prawdopodobnie dostał dyspepsje po ostatnich wyborach. Pewnie chłopisko nam się rozchorowało i dlatego mało go w mediach. Ostatnio tyle się napodróżował mówiąc, że nie są to podróże promujące PiS, że prawdopodobnie teraz jakaś choroba zaatakowała. Szukając w Wikipedii znalazłem informację o tym, że ta okropna choroba zwana dyspepsją powoduje okropne bóle, które trwają 4 tygodnie. Więc kochani nie powinniśmy się martwić, że Prezydenta RP nie widać w mediach. Z drugiej strony to tylko prezydent, nie jakaś tam super gwiazda, to w końcu nie jest Wiśniewski czy Doda. On nie ma szokować tylko reprezentować. Dla mnie oglądanie człowieka, który ma wyraźne kłopoty zdrowotne nie jest niczym przyjemnym, bo martwi mnie zdrowie naszego Prezydenta. Jak widzę człowieka jak sapie i mówi niewyraźnie, jak uśmiecha się ściskając zęby z bólu, jak idzie ociężale, to mi żal się go robi i boje się, że nie będzie w stanie wręczyć tek ministerialnych nowym ministrom. Boję się o naszego prezydenta, gdyż może nie dojść z nominacją dla Radka Sikorskiego, nie wspomnę już o uściśnięciu dłoni Donaldowi. Ja życzę naszemu Prezydentowi jak najlepiej, niech wraca do zdrowia, a to, że w telewizji go nie ma to przecież nie koniec świata. Najważniejsze jest to, aby godnie reprezentował nasz kraj, aczkolwiek z tym godnym reprezentowaniem może być problem, bo przewlekła dyspepsja może naprawdę dokuczyć. Przekonany jednak jestem, że gdyby wybór Polaków byłby jedyny właściwy to Prezydent pojawiłby się w TV nazajutrz. Choroby by nie było, obrazy też i wszystko by było jedynie słuszne. Prezydencie wracaj do zdrowia i zacznij reprezentować nas tak jak POLAK! Czego wam i sobie życzę.
Katolicki naród
•październik 28, 2007 • Brak komentarzyPolacy to niewątpliwie naród wierzący. Zdecydowana większość to katolicy. Katolicy chodzący regularnie do kościoła, modlących się. Niestety w Polsce morza znaleźć dwa rodzaje katolików. Ci trwający i przestrzegający 10 przykazań i tych, którzy raczej zapominają o przykazaniach. Ludzi ci też deklarują się, że są wierzący, są wręcz ekstremistami wiary katolickiej, do tego stopnia, iż zapominają o postanowieniach i przykazaniach Bożych i Kościelnych. Ja jestem ochrzczony, jestem praktykującym katolikiem, byłem ministrantem i kocham Boga. W moim domu wszyscy byli katolikami praktykującymi. Nigdy, przenigdy nikt mi nie mówił żebym kogoś nienawidził, dyskryminował czy krzywdził. Wprawdzie jestem tylko człowiekiem i też popełniam błędy, to zawsze starałem się czynić zgodnie z własnym sumieniem i wiarą. Dlatego niezrozumiałe jest dla mnie to, że ludzie którzy stoją w miejscu świętym z jednej strony się modlą z drugiej strony wykazują agresje i nienawiść.
Są sposoby na obronę swoich racji w sposób pokojowy. Czyż to nie nasza wiara mówi, o wystawieniu drugiego policzka kiedy w jeden nas uderzą. Czy to nie nasza wiara mówi o miłości do bliźniego? Do bliźniego oznacza bez względu na pochodzenie, kolor skóry czy religię. Ludzie boją się islamskich ekstremistów, w Polsce możemy spotkać katolickich ekstremistów, ludzi, dla których interpretowanie religii jest dowolne. Wybierają z Biblii najwygodniejsze dla siebie kawałki często nad interpretując je. Problem polega też na tym, że ludzie ci często żywią nienawiść do Żydów, zapominając o tym iż Jezus Chrystus też był Żydem. Więc skąd ta nienawiść? Nienawidząc ludzi innego wyznania nienawidzimy też własnego Boga. W końcu prawdziwy Chrześcijanin powinien żyć w zgodzie z przykazaniami Pana naszego jak i w zgodzie z miłością do bliźniego jak do siebie samego. Przykro jest widzieć ludzi, którzy zapomnieli o podstawach własnej wiary.
Profesor is the best
•październik 28, 2007 • Brak komentarzyProfesor Bartoszewski to niewątpliwie autorytet. To osoba naprawdę wyjątkowa. Mimo iż część elektoratu PiS uważa iż jego autorytet ostatnio się “zdewaluował”. Jak twierdzi jeszcze minister, pani Fotyga profesor jest“zdewaluowanym autorytetem”. Nic dziwnego, że każdy jest”zdewaluowany”, każdy jest wrogiem, każdy jest “szatanem” jeśli nie mówi dobrze o kimkolwiek ze środowiska PiSu. Na myśl mi przychodzą opowiadania mojego św.p. dziadka, który żył w czasie prawdziwego komunizmu, gdzie prawdę głosili tylko towarzysze a cała reszta to wrogowie. Otóż porównując to z rzeczywistością jaka była do tej pory odnoszę wrażenie, że Prezydent Kaczyński i Premier Kaczyński są przesiąknięci komunizmem. Ich styl, prowadzona polityka skupiała się bardziej na próbie zniszczenia przeciwników niż na samym rządzeniu. Dodatkowo nie potrafią przyjąć do siebie słów krytyki, które w wolnym kraju ma prawo wypowiadać każdy człowiek. Jeśli jednak jest ktoś zatrzymał się na czasach komunistycznych to nie powinien się włączać w życie polityczne lub przejść z prawej strony na lewą. Nie można mówić, że walczy się o wolność, skoro ta wolność już jest. Nie można mówić o wolności skoro stara się ją ograniczać. Dlatego nie powinno się odnosić do słów profesora Bartoszewskiego krytyką i obrazą, gdyż są to słowa Polaka, który żyje w wolnym kraju i konstytucja pozwala mu na wypowiadanie w sposób wolny własnej opinii. Jeśli ktoś uznał wypowiedź za obraźliwą to prawo gwarantuje mu dochodzenia swoich racji przed sądem. Więc niezrozumiała jest ta agresja w stosunku do człowieka, którego przeszłość jest bez skazy i od którego wiele można się nauczyć i który jednocześnie jest człowiekiem, mimo swojego wieku dającym możliwość wskazania drogi w stosunku do jednego lub drugiego państwa. To, że pewne osoby myślą, że są jeszcze w czasach komunistycznych według mnie potwierdza fakt iż sam Prezydent RP, człowiek, który powinien być reprezentantem wszystkich Polaków bez podziałów na antenie jednej stacji telewizyjnej twierdzi iż jest cenzura. Ten sam też człowiek twierdzi jednoznacznie, że jeśli to co mówi nie “pójdzie”to nie ma co tracić czasu.
Wydaje mi się, że Pan Prezydent Kaczyński nie był w formie tego dnia. To, że w wolnym kraju są wolne media i mogą trzymać stronę jednej lub drugiej opcji politycznej lub przestawiać błędy obecnej ekipy nie upoważnia Prezydenta RP, do krytyki i nieposiadania czasu na komentarz dla “konkurencji”. W końcu on musi być bezstronny i znaleźć czas dla wszystkich Polaków. Jeśli mamy być aż tak szczegółowi to przypomnę Panu Prezydentowi, że w 2005 roku uprawnionych do głosowania było 30.279.209 a na wygrał Pan wybory dzięki 8.257.468 głosów oddanych na Pana. Tak więc jeśli jest Pan prezydentem tylko tych ośmiu milionów Polaków to proszę się zadeklarować i stworzyć sobie osobne państwo w państwie. Jak np. San Marino, będzie mógł Pan tam sobie rządzić do bólu. Póki jednak jest Pan wedle demokracji i woli większości prezydentem wszystkich Polaków to proszę godnie nas reprezentować bez zbędnych komentarzy, bo gdy “to pójdzie” tak jak poszło to można wyjść na ignoranta. Dlatego jestem zdania iż ludzie tacy jak profesor Bartoszewski mogą mówić znacznie gorsze rzeczy niż “dyplomatołki” itp. Zwłaszcza iż polityka zagraniczna ostatnich dwóch lat nie była dobra. Nie chodzi tu o ocenę samego profesora, ale o to co mówią o nas inni. Do niedawna mieliśmy miano “pijaczków” teraz doszło kłamców, awanturników, nieudaczników. Byliśmy też rozpoznawani jako naród Karola Wojtyły, jednak kiedy ten autorytet odszedł został nam w cieniu Lech Wałęsa. Dobrze jest, że mamy u nas w domu człowieka, który potrafi przypomnieć politykom o Polsce, który jak większość z nas nie toleruje numeracji naszego kraju. Kochani Panowie Kaczyńscy tak podkreślają swoją upadłą czwartą RP, że nie wiadomo jaka to była już ta trzecia, druga, a o pierwszej nie wspomnę. Premier ze swoim bratem zapomina podstawową historię Polski. Zapominają o przełomie lat 89/90 kiedy wszystko się zaczęło. Gdyby nie wydarzenia tamtych dni dzisiaj Polska byłaby tylko Polską bez wolności, bez prawa do wypowiedzi. To oczywiście czarny scenariusz tego co by mogło się wydarzyć lub co mogłoby być gdyby nie wydarzenia tamtych czasów. Ludzie którzy nie uczestniczyli w tamtych wydarzeniach dzisiaj korzystając z wolności słowa jakie wtedy wywalczono śmie twierdzić, że to była “zdrada”, a bohaterów nazywają “zdrajcami”. Jak widać wstydu nie mają i dobrze, że są jeszcze takie osoby jak profesor Władysław Bartoszewski, którzy swoim niepodważalnym autorytetem i historią życia pokazali, że są prawdziwymi patriotami i Polakami. Uczyć się powinniśmy patriotyzmu od takich ludzi, póki jeszcze są…
Łeb mi pęka
•październik 26, 2007 • Brak komentarzyOgólnie rzecz biorąc dzisiaj nie mam zbyt dobrego nastroju. Od samego rana głowa mnie boli, a ponieważ nie należę do lekomanów to też staram się nie brać żadnego prochu na głowę. Możliwe, że to te cztery schabowe mi zaszkodziły, albo ta szklaneczka wina, które mimo iż jest z 2003 roku to jakoś nie przypadło mi do gustu. Staram się jednak jakoś przeżyć bez zbędnych prochów…
